Od piątku 8 kwietnia br. trwają w naszej parafii Rekolekcje Wielkanocne prowadzone przez Ojca Pallotyna Jana Kędziorę, który w swoim dorobku posługi duchowej ma ponad 23 letni okres pracy na Misjach w Kongo i nadal służy temu szczególnemu powołaniu pracując w Ośrodku Misyjnym w Warszawie.

Już pierwsza nauka adresowana do młodzieży Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Bogorii zawierała bardzo nośne i potrzebne zwłaszcza młodym ludziom wezwania do otwarcia się na prawdę i na miłość Boga. Podkreślając znaczenie rekolekcji w odpowiednim przygotowaniu się do przeżywania nadchodzącego okresu Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, Ojciec Duchowy obudził nas przy pomocy dżwięków oryginalnego afrykańskiego tam-tamu. To symboliczne przebudzenie miało nas skłonić do otwarcia się na słowo Boże, czyli do uważnego słuchania. Podkreślając uniwersalność zasad naszej wiary przemawiającej jednakowo wyraźnie do ludzi różnych ras i kultur Ojciec rekolekcjonista zademonstrował słuchającym afrykańską maskę będącą symbolem mądrości. Mądrość , zdaniem ludów Afryki zamieszkujących tereny gdzie pracował jako misjonarz, polega na słuchaniu i patrzeniu, a mniej na mówieniu. Dlatego maska ma szeroko otwarte oczy i zamknięte korkiem usta. Należy więc słuchać, patrzeć i przeżywać w sercu to wszystko, co do nas dociera z bezpośredniej nauki płynącej z pisma świetego jak i z interpretacji tej nauki dokonywanej m.in. przez rekolekcjonistów i duszpasterzy. Kolejne wątki przeplatane cytatami z poezji otwierają nasze oczy i umysły na właściwe rozumienie zasad i prawd naszej wiary. 
Na bocznych ołtarzach pod chórem Ojciec Misjonarz wyłożył do obejrzenia i zakupu dewocjonalia wykonane często rękami ludzi korzystających z pomocy misjonarzy i książki katolickie. Dochód ze sprzedaży tych przedmiotów ma zasilić fundusz wspomagający pracę misjonarzy pracujących w Kongo czy też Rwandzie. Plansze pokazujące skalę nędzy panujacej w Afryce wywierają wstrzasajace wrażenie na każdym, kto poswięcił chwilę czasu, aby je obejrzeć. Szczególnie ciężki jest los dzieci żyjących w kraju ogarniętym wojną, a więc cierpiacych głód i poniewierkę wynikającą z prześladowań i wypędzenia z własnych domostw, a nawet z własnego kraju. Pomoc świadczona tym biedakom przez misjonarzy i organizacje humanitarne całego świata jest często jedynym sposobem utrzymania ich przy życiu. Stąd wynika prośba o wsparcie dla naszych braci w wierze, na którą nasi parafianie odpowiadają modlitewnym i materialnym poparciem.

 

Zdjęcia