W dniu 16 listopada, na tydzień przed zakończeniem Roku Wiary do naszego bogoryjskiego Sanktuarium przybyli przedstawiciele rodzin dekanatu staszowskiego wraz ze swoimi kapłanami, aby wspólnie modlić się w intencji rodzin. Mszę świętą koncelebrowaną pod przewodnictwem księdza Andrzeja Wierzbickiego kustosza naszego Sanktuarium, a zarazem dziekana odprawiali wspólnie ks. Edward Zieliński proboszcz parafii Św. Barbary w Staszowie, ks. Szczepan Janas proboszcz parafii Ducha Świętego w Staszowie, ks. Jerzy Rybusiński proboszcz parafii w Kurozwękach, ks. Jerzy Sobczyk proboszcz parafii w Kotuszowie.

W homilii wygłoszonej przez ks. Edwarda Zielińskiego było zawarte wiele ważnych i godnych przemyślenia zagadnień określających kondycję naszej chrześcijańskiej duchowości zagrożonej atakami jakie wobec kościoła powszechnego formuje współczesność.

 

- Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę gdy przyjdzie? – pytał ks. Edward .

Odnotowujemy powstawanie coraz większej liczby sekt i stowarzyszeń prowadzących zorganizowany atak na chrześcijan i ich godność. Wciąż prowadzone są niebezpieczne eksperymenty na zarodkach ludzkich i manipulacje w kodzie genetycznym. Wciąż niedostatecznie chronione jest życie ludzkie. Do przestrzeni publicznej na zasadzie równoprawności wprowadzane są zachowania obce katolickiemu pojmowaniu roli mężczyzny i kobiety w rodzinie, a sprzeciwiającym się takiemu porządkowi zamyka się usta zarzutami o ciemnogród i zacofanie. Grozi się wymierzaniem kar.

Wkrótce kończy się Rok Wiary. Był to czas gdy Niebo było dla nas wszystkich szczególnie otwarte. Czas potrzebny dla czytania i wsłuchiwania się w słowa Ewangelii, katechizmu i życia wszystkimi sakramentami. To czas wewnętrznej refleksji i odkrywania samych siebie. Rok Wiary to memento. Wiara jako dar dany nam z góry od Boga służący nam jako wzór postępowania i układania w niej życia, tak swojego jak i swojej rodziny. Życia w postawie służby na wzór Jezusa - pokornego sługi, który służy wszystkim i wszędzie. Czy zatem i my nie tak samo powinniśmy pojmować służbę w małżeństwie, w rodzinie, w miejscu pracy, w codziennych zajęciach skoro zostaliśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boga – pytał kaznodzieja?

Nawiązując do znaku graficznego stanowiącego logo Roku Wiary, którym jest łódź z masztem w postaci krzyża i żaglem będącym rozwinięciem znaku eucharystii ks. kaznodzieja wskazał na podobieństwo znaczeń dla łodzi jako kościoła unoszącego się na wzburzonych falach życia narodów i społeczeństw oraz dla rodziny, która narażona jest na równie duże zagrożenia, a jednak trwa dzięki sile jaką daje życie w wierze i w jedności. Tu, do tej pięknej świątyni przychodzimy po tę moc i siłę wołając ?Panie przymnóż nam wiary? i tę moc otrzymujemy. Rodzina jest Domem Bożym i szkołą Eucharystii . W rodzinie uczymy się być solą ziemi, uczymy się relacji do małżonka, do dzieci, do innych członków rodziny, sąsiadów i innych ludzi. Jeśli te wszystkie relacje oprzemy na prawdzie Bożej i na miłości, to nasze rodziny, a więc i całe społeczeństwo będzie zdolne przetrwać nawet i najcięższe burze – stwierdził ks. Edward.

W modlitwie wiernych wznoszono modlitwy:

-         W intencji wszystkich rodzin chrześcijańskich, aby sam Bóg był im tarczą chroniącą przed niebezpieczeństwami, a Jego słowo drogowskazem i siłą do życia w miłości, wierności i uczciwości.

-         W intencji wszystkich dzieci aby poczęte mogły się narodzić i żyć w miłości, a te które się urodziły, miały zapewnione dobre warunki do rozwoju .

-         Za zakochanych i zaręczonych, aby ich miłość była czysta i odpowiedzialna oraz wierna we wszelkich okolicznościach życia.

-         Za zdradzonych w miłości, porzuconych w małżeństwie, za dzieci niekochane, aby oni wszyscy umieli przebaczyć i nie utracili zdolności kochania.

-         Za własne rodziny, aby żadne przeciwności losu nie zdołały zniszczyć życia w miłości, uczciwości i we wzajemnym szacunku.

Na zakończenie Mszy Świętej Ksiądz kanonik Andrzej Wierzbicki odczytał modlitwę zawierzenia naszych rodzin Matce Bożej Pocieszenia oraz udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

 

Tekst modlitwy noszącej tytuł:

   Bądź Pozdrowiona  Maryjo! Matko Pocieszenia! Nasza kochana Bogoryjska Matko!

znajduje się w zakładce Czytelnia strony parafii Bogoria

 

W trakcie Mszy św. byliśmy świadkami niecodziennego faktu związanego z kultem Maryjnym naszego Sanktuarium. Oto Pani Helena Sojda z Szydłowa przybyła właśnie dzisiaj do naszej świątyni, aby dać świadectwo ozdrowieńczych właściwości wody z pobliskiego źródełka. Opowiedziała nam historię swojej choroby sprzed 35 lat. Mając chorą nogę w stanie kwalifikującym się do amputacji usłyszała od leżącej na jej sali chorej pochodzącej z parafii Bogoria o cudownym działaniu wody ze źródełka, do którego od wieków pielgrzymują w Wielki Czwartek ludzie z całej okolicy, aby się tą wodą obmyć. Poprosiła wtedy krewnego tamtej pani o przywiezienie jej tej cudownej wody, a kiedy obmyła sobie nią chora nogę, to już następnego dnia objawy choroby ustąpiły i nigdy nie nastąpił nawrót choroby. Pani Helena przez wiele lat nosiła się z zamiarem podzielenia się swoim świadectwem z wiernymi naszej Parafii, ale w zmiennych kolejach życia sposobność do tego zaistniała dopiero po wstąpieniu do Legionu Maryi w Szydłowie. Kiedy po raz pierwszy przybyła do naszej świątyni na uroczystość poświecenia legionowego sztandaru i ujrzała wizerunek Naszej Pani Bogoryjskiej, to podjęła decyzję ufundowania małego złotego serduszka jako Votum wdzięczności za uzyskaną łaskę zdrowia i złożenia właśnie dzisiaj usłyszanego świadectwa wygłoszonego wobec czcicieli Maryi.

 

Tekst: Czesław Brudek

Zdjęcia z obchodów: Czesław Brudek