W dniu 27 maja, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią czciciele Matki Bożej Pocieszenia przybyli do Sanktuarium w Bogorii, aby wziąć udział w kolejnym Wieczorze Uwielbienia prowadzonym przez O. Teodora Knapczyka.

Treścią i celem charyzmatycznej Mszy świętej była wspólna modlitwa przed łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Pocieszenia w intencji uzdrowienia i uwolnienia tak przybyłych pielgrzymów jak i osób, których intencje przynieśli w swych sercach.

 

Celebrujący Eucharystię ojciec Teodor w głoszonej homilii skupił się tym razem nad duchowym przygotowaniem się uczestników do tego nabożeństwa.

Przychodzimy na modlitwę z własnymi oczekiwaniami i to głównie one motywują nas do przyjścia. Zapominamy o tym, że Bóg również ma oczekiwania wobec nas. Najważniejszą sprawą w naszych relacjach z Bogiem jest to, abyśmy tak całkowicie, bez reszty zaufali i pozwolili działać Bogu w naszym życiu. – mówił o. Teodor. Poddać się woli Boga – to wsłuchiwać się w jego słowa, a my nie okazujemy tego zaufania. Traktujemy Boga jako wszechmogącego czarodzieja z różdżką, który dotknie i uleczy. Gdy nie widzimy natychmiastowych efektów, to zniechęcamy się i ogarnia nas zwątpienie. Może powodem braku skuteczności naszych modlitw jest rozdźwięk pomiędzy tym, co mówimy w modlitwach, a tym, co jest w nas i co wydarza się w naszym życiu? Wciąż próbujemy zaświecić Panu Bogu świeczkę tu, w kościele, a poza nim sięgamy po ogarek dla innych sił, którym zbyt łatwo ulegamy. Pamiętajmy, że pierwszym owocem dobrej modlitwy jest nawrócenie siebie wyrażające się w zmianie myślenia i postępowania. Uważamy, że my nie potrzebujemy nawrócenia, ale inni tego potrzebują i to my będziemy ich nawracać... Może są to nazbyt gorzkie i mocne słowa, ale trzeba je rozważyć we własnym sercu. Zwłaszcza, że bieżący rok w kościele przeżywamy pod hasłem: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Otwórzmy więc nasze serca na wartości głoszone przez Boga, bo jak On ma przyjść do zamkniętych serc aby nas uzdrawiać i wspomagać w trudach naszego życia? Pamiętajmy o kolejności niezbędnego postępowania. Wpierw zadbajmy o uzdrowienie duchowe, później wewnętrzne, a dopiero na końcu o uzdrowienie fizyczne. Nigdy na odwrót – powiedział O. Teodor.

Dopuśćmy do siebie i do działania w nas Ducha Świętego, który od momentu naszego chrztu świętego przyczynia się do spowolnienia procesów utraty witalnych sił naszego organizmu i uzdrawia nas.

W dalszej części nabożeństwa nastąpiło poświęcenie sakramentaliów przyniesionych przez uczestników spotkania, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, a następnie indywidualne błogosławieństwo z nałożeniem rąk kapłana.

Oprawę muzyczną spotkania zapewniał kierowany przez Sabinę i Pawła Wawryków zespół Diakonia Uwielbienia „Posłańcy Miłości”.

Po nabożeństwie wierni mieli możliwość zaopatrzenia się w różne wydawnictwa katolickie zwłaszcza w zakresie dowodów i świadectw uzdrowień.

Kolejne spotkania odbywać się będą w drugie czwartki miesiąca przemiennie w Sanktuarium w Bogorii oraz w kościele pw. Św. Barbary w Staszowie.

 

 Tekst i zdjęcia: Cz. Brudek