Wieczorem 26 listopada br. nasze Sanktuarium zapełniło się ludźmi, którzy przybyli na spotkanie
z O. Teodorem Knapczykiem, aby wspólnie modlić się u Tronu Matki Bożej Pocieszenia o uzdrowienie i uwolnienie fizyczne i duchowe jak i wszelkie łaski potrzebne dla siebie, jak  i dla swoich bliskich.

Treścią modlitewnych rozważań jak i wygłoszonej homilii była nauka płynąca z Ewangelii
czytanej w tym dniu: (Łk 21,12-19)

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa...

Chrześcijanie są w świecie prorokami, świadkami prawdy i jako tacy są prześladowani. Gdy podejmują działalność charytatywną i zakładają hospicja, najczęściej nie spotykają się ze sprzeciwem. Jednak gdy przyznają się do tego, że inspiracją jest dla nich Jezus Chrystus, wówczas spotyka ich niezrozumienie, ironia i odrzucenie... W dzisiejszej Ewangelii Jezus przygotowuje nas na trudy związane ze stałym i konsekwentnym składaniem wobec Boga i ludzi świadectwa wiary. Zapewnia nas jednocześnie, że w czasie próby, która kiedyś nastąpi  da nam wymowę i mądrość i przeprowadzi nas do życia. Ufajmy więc Bogu i nie traćmy ducha ? powiedział ojciec Teodor. W odniesieniu do własnego życia, które obfituje w różne, a czasem bardzo dramatyczne wydarzenia starajmy się traktować je jako szczególny dar, który należy z godnością przyjąć i właściwie go spożytkować. Nikt się nie prosił o życie, to jest bezwzględna prawda, ale skoro otrzymaliśmy od Boga poprzez naszych rodziców ten dar to musimy go właściwie spożytkować. Porzućmy więc upowszechniane wokół mniemanie o tym, że to my jesteśmy panami życia i nikt nam nie będzie mówił jak żyć. Jesteśmy na tej ziemi tylko przemijającymi dzierżawcami, którzy są i będą rozliczani z własnych dokonań ? podkreślił o. Teodor objaśniając nasz katolicki stosunek do śmierci, która tak jak narodziny jest również częścią naszego ziemskiego życia.

   Nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała, podobnie jak w poprzednich spotkaniach składało się z trzech części: Mszy Świętej, adoracji Pana Jezusa

z modlitwą uwielbienia o uzdrowienie i uwolnienie duszy i ciała oraz modlitwa wstawiennicza z indywidualnym nałożeniem rąk przez kapłanów.

 W czasie adoracji Pana Jezusa oraz modlitwy o uzdrowienie w różnych dolegliwościach duszy i ciała, przywołane zostały niemal wszystkie problemy z jakimi borykają się ludzie poszukujący u Boga łaski uwolnienia i uzdrowienia. W czasie błogosławieństwa  kilka  osób osunęło się na ziemię pod wpływem dotyku dłoni kapłanów, doświadczając ulotnego stanu zwanego spoczynkiem w Duchu Świętym. Po indywidualnym błogosławieństwie z nałożeniem rak kapłanów na głowy wiernych Ojciec Knapczyk poświęcił: wodę, olej i sól i świece przyniesione przez wiernych jako sakramentalia.

Zgromadzeni w Świątyni wierni przez cały czas trwali w modlitewnym skupieniu i byli pod ogromnym wrażeniem nastroju jaki został wytworzony przez kapłana wspieranego pięknym śpiewem w wykonaniu Diakoni ?Posłańcy Miłości?.

Termin następnego spotkania wyznaczono wstępnie na miesiąc styczeń

 

 Tekst i zdjęcia: Cz. Brudek